Żarty nie na żarty – o szkole

 Nauczycielka w szkole pyta Jasia:

- Jasiu, powiedz co mamy z gąski?

- Smalec.

- No dobrze Jasiu, ale co jeszcze?

- Smalec.

-Dobrze, powiedz mi, co masz w poduszce?

- Dziurę.

- A co jest w tej dziurze?

- Pierze.

- No to co mamy z gąski?

- Smalec.

Ze strony: http://rozrywka.57.pl/kaw-17-o,szkole/2                                                                         

 

Na muzyce.

Pani: Jaka jest różnica pomiędzy gitarą i tuńczykiem?

Uczeń: Można nastroić gitarę ale nie można tuńczyka.

Ze strony: http://funnyjokes4me.blogspot.com/2011_06_01_archive.html          

 

Nauczyciel do Jasia:

-Napisz 100 razy w zeszycie: “Nie będę mówił do nauczyciela przez TY”.

Na drugi dzień Jasiu przychodzi z zeszytem do nauczyciela, a nauczyciel na to:

-Przecież kazałem napisać ci to tylko 100 razy, a tu jest 200. Dlaczego?

-Bo cię lubię stary!

Ze strony:

http://rozrywka.57.pl/kaw-17 o,szkole/2                                                                                                                                                            

 

Lekarz szkolny do bardzo puszystego pacjenta:

- Jeśli każdego dnia zrobi pan sobie marsz na 10 km to za rok wróci pan do właściwej wagi i kondycji.

Po roku pacjent dzwoni do lekarza i mówi…

- Wróciłem do swojej właściwej wagi, tylko mam problem!

- Jaki ?

- Jestem teraz 3650 km od domu!

Ze strony: http://rozrywka.57.pl/kaw-13-o,lekarzach

Kawały odnaleźli i opublikowali: Jakub Kosałka i Samuel Padło.

One Response to “Żarty nie na żarty – o szkole”

  1. ~Ja says:

    Hah, spk ;b

Zostaw komentarz